
Bułki z ziemniakami

Miskę z ciastem przykryj bawełnianą ściereczką lub folią spożywczą i odstaw do wyrastania na 90 minut. Wybierz cieplejsze miejsce np. blisko kaloryfera. Wyrastanie można wydłużyć do 2 godzin (jeśli w domu nie jest za ciepło). Po tym czasie ciasto powinno wyraźnie urosnąć i napuszyć się. Różnicę widać u mnie na zdjęciu wyżej oraz na zdjęciu po wyrastaniu.

Przygotuj dużą, cienką blachę i wyłóż ją papierem do pieczenia. Wyrośnięte ciasto odgazuj i podziel na 6 równych kawałków, po ok. 100 g każdy. Z każdego kawałka uformuj w miarę zgrabną kulkę. To bułeczki, które mają mieć rustykalny charakter, więc nie muszą być idealne. Moje ciasto wyszło luźniejsze, więc podsypywałam każdy kawałek mąką krupczatką. Bułki ułóż na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia, zachowując między nimi spore odstępy. Bułeczki od góry posyp jeszcze odrobiną krupczatki i przykryj ściereczką bawełnianą i odłóż do krótkiego wyrastania na ok. 30 min. W połowie wyrastania zacznij nagrzewać piekarnik: ustaw 210°C z opcją pieczenia góra-dół albo 185°C z funkcją termoobiegu.

Przed wyłożeniem blaszki z bułkami do piekarnika, polecam lekko ponacinać lub ponakłuwać bułeczki w kilku miejscach od góry. Blaszkę z bułkami umieść w bardzo dobrze nagrzanym piekarniku, mniej więcej na środkowej półce albo o piętro wyżej. Piecz je około 20-25 minut. Po tym czasie powinny pięknie się zarumienić i lekko wyrosnąć. Jeżeli się nie rumienią, to znaczy, że są za daleko od grzałki albo temperatura jest za niska. Upieczone bułki z ziemniakami od razu wyjmij z piekarnika. Jeśli rumienią się mocno już po 10 minutach, to koniecznie przełóż blaszkę na niższą półkę i obniż termperaturę w piekarniku.
Porada: Lepiej nie wydłużać czasu pieczenia, aby bułki nie wyszły twarde, dlatego też tak istotne jest to, by piekarnik był naprawdę dobrze nagrzany. Bardzo często jest tak, że nawet jeżeli piekarnik pokazuje, że jest nagrzany, to i tak należy poczekać jeszcze kilka minut, ponieważ jest to nieprecyzyjna informacja.

