
Ciasto wyrabiaj ręcznie lub mikserem z hakami do ciasta drożdżowego przez minimum 10 minut. Powinna z niego powstać elastyczna i zwarta kula.

Kulę ciasta umieść w misce przykrytej wilgotną ściereczką lub folią przezroczystą do pakowania jedzenia. Miskę odłóż np. na parapet nad kaloryferem na minimum 60 minut. Czasem umieszczam wyrastające masy w lekko nagrzanym piekarniku. Ustawiam wcześniej temperaturę około 35 stopni i po kilku minutach wyłączam piekarnik i lekko uchylam jego drzwiczki. W lekko ciepłym piekarniku trzymam miskę z wyrastającym ciastem. Po godzinie ciasto powinno przynajmniej podwoić swoją objętość. Jeśli nie wyrosło tak bardzo, to poczekaj dłużej.. nawet do dwóch godzin.

Wyrośnięte ciasto chlebowe wyłóż na stolnicę lekko obsypaną mąką. Uformuj kulę i umieść w naczyniu, w którym chlebek będzie się piekł lub też wyłóż na blaszkę obsypaną od spodu mąką. Możesz dodatkowo lekko ponacinać chlebek z wierzchu ostrym nożem. Chleb posyp od góry mąką i przykryj ściereczką bawełnianą. Odłóż go na 30 minut do ostatniego wyrastania.

Formę z wyrośniętym chlebem umieść w piekarniku nagrzanym do 230-250 stopni (jeśli masz mała komorę, to ustaw 230 stopni). Wybierz środkową półkę z grzałką góra/dół. Chleb piecz tak około 30 minut. Po 15 minutach pieczenia możesz na chwilę otworzyć piekarnik i spryskać chleb pszenny wodą. Skórka będzie wówczas bardziej chrupiąca i rumiana. Zazwyczaj spryskuję tak chlebek nawet kilka razy. Po około 30 minutach (jeśli chleb jeszcze urósł i mocno się już zarumienił) możesz wyłączyć piekarnik. Chleb pszenny można wyjmować z pieca od razu po upieczeniu. Najlepiej jest od razu przełożyć go na kratkę do studzenia wypieków. Chleb pszenny idealnie kroi się po całkowitym przestudzeniu.


